Sklep stacjonarny w Gdyni sprawdź
Amerykańska whisky
Amerykańscy producenci whiskey zostaną ukąszeni 50% cłem UE od 1 kwietnia.
Zapowiedź Unii Europejskiej (UE) jest odwetem za decyzję prezydenta USA Donalda Trumpa o przywróceniu ceł na import stali i aluminium.
Trump nałożył wcześniej cła w wysokości odpowiednio 25% i 10% na europejską stal i aluminium podczas swojej pierwszej kadencji prezydenckiej w 2018 roku. Jego ostatnie posunięcie zwiększyło taryfę na aluminium do 25%.
Wywołało to natychmiastową reakcję ze strony UE, która ogłosiła zamiar nałożenia ceł wyrównawczych na amerykańskie towary o wartości miliardów euro, takie jak burbon, łodzie i motocykle.
Komisja Europejska stwierdziła, że amerykańskie cła dotkną łącznie 26 mld euro (28,3 mld USD) unijnego eksportu, co stanowi około 5% całkowitego eksportu UE do Stanów Zjednoczonych.
Odwetowe 25% cła na import amerykańskich alkoholi do UE zostały pierwotnie uchwalone przez Trumpa w 2018 r. w ramach sporu między jego administracją a UE w sprawie stali i aluminium.
W czerwcu 2021 r. podwyżka miała podwoić się do 50%, zanim została zawieszona do 1 grudnia 2021 r., aby dać obu stronom czas na osiągnięcie porozumienia.
W styczniu 2022 r. ówczesny prezydent USA Joe Biden wprowadził dwuletnie zawieszenie ceł, które zostało następnie przedłużone w grudniu 2023 r. do 31 marca 2025 r.
Komisja Europejska zezwoli na wygaśnięcie zawieszenia istniejących środków zaradczych przeciwko USA w 2018 i 2020 r. z dniem 1 kwietnia, ale oznacza to, że od tego dnia amerykańska whisky zostanie objęta 50% cłem.
Ponadto, w odpowiedzi na te amerykańskie taryfy, Komisja planuje teraz objąć dodatkowe produkty z USA od połowy kwietnia.
UE rozważa cła w ramach „drugiej fali” na szereg produktów, w tym wino, gin, likiery, alkohole destylowane z owoców i kordiały.
Komisja otworzyła konsultacje w sprawie tej nowej listy do 26 marca i zaprasza do zgłaszania uwag wszystkich, którzy mogliby zostać dotknięci tymi środkami.
„Ogromnie szkodliwy wpływ
W swoim oświadczeniu organizacja handlowa SpiritsEurope stwierdziła, że jest „niezwykle zaniepokojona” ruchem UE mającym na celu zrównoważenie ceł na amerykańskie wyroby spirytusowe.
SpiritsEurope ostrzega, że cła mogą mieć „ogromnie szkodliwy wpływ na unijne firmy produkujące amerykańskie alkohole, amerykańskie firmy, które są mocno inwestowane w Europie i wszystkich uczestników łańcucha wartości, zagrażając wielu miejscom pracy, które wspierają, w tym na obszarach wiejskich”.
Posunięcie to ma również miejsce w trudnym okresie dla branży w związku ze spowolnieniem sprzedaży i niepewnością geopolityczną, podkreśliła organizacja handlowa.
„Po raz kolejny napoje spirytusowe stały się ofiarą niepowiązanego sporu handlowego” – powiedziała Pauline Bastidon, dyrektor ds. handlu i spraw gospodarczych w SpiritsEurope.
„Jak podkreślono w naszych licznych kontaktach z Komisją Europejską w ciągu ostatnich siedmiu lat, nie rozumiemy, w jaki sposób pomoże to w szerszym, niepowiązanym sporze dotyczącym stali i aluminium.
„Sektory napojów spirytusowych w UE i USA są zjednoczone w swoim niezłomnym zaangażowaniu w utrzymanie transatlantyckiego handlu napojami spirytusowymi bez ceł”.
SpiritsEurope poinformowało, że UE i USA zawarły wzajemne porozumienie „zero za zero” od 1997 r., które zniosło cła na wyroby spirytusowe. W związku z tym odnotowano 450% wzrost handlu transatlantyckiego od 1997 r. do 2018 r., kiedy to wprowadzono cła.
SpiritsEurope uważa, że powrót ceł spowodowałby „katastrofalne konsekwencje dla sektora”.
Bastidon wezwał rządy UE i USA, aby „trzymały alkohole z dala od niepowiązanych sporów, podczas gdy pracują nad rozwiązaniem swoich różnic i ochroną niezwykle ważnych transatlantyckich stosunków handlowych”.
Distilled Spirits Council of the US (Discus) również wyraziła swoje „głębokie rozczarowanie” ogłoszeniem ceł przez UE.
Prezes i dyrektor generalny Discus, Chris Swonger, powiedział: „Przez ostatnie trzy lata, kiedy 25% taryfa celna UE na amerykańską whisky została zawieszona w sporze dotyczącym stali i aluminium, amerykańscy gorzelnicy ciężko pracowali, aby odzyskać solidne podstawy na naszym największym rynku eksportowym”.
Ostrzegł, że ostatnie posunięcie „poważnie podcięłoby udane wysiłki na rzecz odbudowy eksportu amerykańskich alkoholi w krajach UE”.
Swonger kontynuował: „Ponowne nałożenie tych wyniszczających ceł w czasie, gdy przemysł spirytusowy nadal boryka się ze spowolnieniem na rynku amerykańskim, jeszcze bardziej ograniczy wzrost i negatywnie wpłynie na gorzelników i rolników w stanach w całym kraju”.
Przyłączył się do apelu SpiritsEurope o powrót do handlu bezcłowego.
„Jest to model, który pozwolił na rozkwit eksportu napojów spirytusowych między USA i UE i jest zgodny z wizją prezydenta Trumpa dotyczącą sprawiedliwego i wzajemnego handlu” – podsumował Swonger.
Źródło : The Spirit Business
