Taryfy Celne na Wino Nadal Obowiązują – Co To Oznacza dla Twojej Kolekcji?

Można wybaczyć, jeśli obecna sytuacja na rynkach finansowych sprawia, że masz ochotę na lampkę wina. Problem w tym, że to wino może wkrótce kosztować więcej. Chociaż grożące taryfy w wysokości 20 procent na wszystkie wina z Unii Europejskiej i 30 procent na wszystkie wina z Republiki Południowej Afryki trwały krócej niż jeden dzień, zanim prezydent Donald J. Trump je wstrzymał, 10-procentowe cła pozostają w mocy dla niemal wszystkich krajów eksportujących wino.

W obliczu wszystkich zmian w polityce handlowej, które nastąpiły od 3 lutego, łatwo jest popaść w zamieszanie. Dlatego przedstawiam szybką aktualizację dotyczącą stanu wojen handlowych i tego, jak wpływa to na wina, które chcesz kupić, oraz na winiarzy, którzy je produkują.

Zaraz, zaraz. Myślałem, że taryfy zostały wstrzymane, prawda?

Część taryf została wstrzymana. 2 kwietnia, podczas wystąpienia w Ogrodzie Różanym Białego Domu, prezydent ogłosił serię taryf nałożonych na niemal każdy kraj, w oparciu o ich całkowitą roczną nadwyżkę handlową ze Stanami Zjednoczonymi. Idea była taka, że jeśli kraj eksportuje więcej towarów do Stanów Zjednoczonych niż importuje, musi to wynikać z nieuczciwych barier handlowych. Proponowane stawki taryf obejmowały 20 procent dla członków Unii Europejskiej, 30 procent dla Republiki Południowej Afryki i 17 procent dla Izraela.

Taryfy weszły w życie 9 kwietnia. Później tego samego dnia Trump ogłosił, że zostaną wstrzymane na 90 dni, aby umożliwić krajom negocjacje z rządem USA i zawarcie umów, które zmniejszyłyby nierównowagę handlową.

Jednak w swoim przemówieniu w Ogrodzie Różanym Trump ogłosił również, że każdy kraj będzie musiał zmierzyć się z minimalną taryfą w wysokości 10 procent. Ta lista obejmuje kraje takie jak Brazylia, które importują więcej z USA niż eksportują do USA. Trump uważa, że 10 procent to podstawowa taryfa, z którą powinien liczyć się cały import w dającej się przewidzieć przyszłości.

Czy to wszystkie taryfy?

Nie do końca. Po pierwsze, Trump nałożył już 25-procentowe cła na import stali i aluminium ze wszystkich krajów. Wprowadził również 25-procentowe cła na samochody i większość części samochodowych. W rzeczywistości, Unia Europejska była w trakcie opracowywania ceł odwetowych na należności metalowe, gdy Trump nałożył swoje taryfy 2 kwietnia. Po ich wstrzymaniu, zgodzili się również na wstrzymanie, aby Bruksela i Waszyngton mogły negocjować.

Meksyk i Kanada również mierzą się z 25-procentowymi cłami na około połowę swojego eksportu do USA. Te taryfy spowodowały, że rządy w dziewięciu z dziesięciu kanadyjskich prowincji usunęły amerykańskie wina ze sklepów i restauracji, eliminując największy rynek dla amerykańskiego wina, warty ponad 1 miliard dolarów rocznie.

A potem jest jeszcze „słoń w pokoju” – Chiny. Po całym tygodniu wzajemnych działań, chiński eksport do USA podlega teraz 145-procentowym cłom, podczas gdy amerykański eksport do Chin podlega 125-procentowym cłom. Chiński prezydent Xi Jinping twierdzi, że dalsze działania odwetowe nie są nieuchronne, ale negocjacje nie będą łatwe.

Chociaż Chiny nie są dużym rynkiem dla amerykańskich winiarni, w zeszłym roku osiągnęły prawie 50 milionów dolarów. Ponadto Chiny są źródłem części dla amerykańskich winiarni, szczególnie szklanych butelek. Wszystko to jest teraz znacznie droższe.

OK, więc moje ulubione importowane wino podlega teraz 10-procentowej taryfie. Kto za to płaci?

Głównie Ty. Chociaż Trump od dawna twierdził, że zagraniczne firmy płacą taryfy, zwykle tak nie jest. Nowe taryfy faktycznie będą funkcjonować jako 10-procentowy podatek od sprzedaży Twojego wina. Kiedy wino dotrze do portów w USA, importerzy muszą zapłacić taryfę, aby wyprowadzić wino z celnego składu.1 Więc butelka, za którą zapłacili winiarni 30 dolarów, teraz kosztuje ich 33 dolary. Gdy wino przechodzi przez hurtownika, a następnie sprzedawcę detalicznego lub restaurację, wszyscy dodają swoje marże – to nie jest nieuczciwe, w końcu prowadzą biznes. Ale to oznacza, że wino, za które wcześniej płaciłeś 60 dolarów, teraz kosztuje Cię 66 dolarów.

Chociaż 10 procent to nie to, do czego winiarnie były przyzwyczajone, jest to znacznie lepsze niż 20 czy 200 procent. Niektóre winiarnie mogą być w stanie pokryć część tego kosztu, aby utrzymać swoich klientów. Ale jeśli Trump planuje utrzymać 10-procentowe taryfy przez długi czas lub jeśli planuje je ponownie podnieść po 90-dniowej pauzie, zagraniczne winiarnie zaczną szukać innych rynków zbytu. Wtedy Stany Zjednoczone straciłyby część różnorodności wyboru win, która sprawia, że ich rynek jest tak dynamiczny.

Czy te taryfy będą obowiązywać przez długi czas?

Doskonałe pytanie. To niejasne. Członkowie administracji przedstawili dwa, nieco sprzeczne, cele taryf. Krótkoterminowo, mają nadzieję, że cła zmuszą inne kraje do rozpoczęcia negocjacji i obniżenia barier dla amerykańskich produktów w zamian za ulgi celne. Ale mówią też o utrzymaniu taryf w dłuższej perspektywie, zarówno jako źródła dochodów, jak i w celu zachęcenia firm do lokowania działalności i budowania fabryk w USA. Sam Trump pokazał w tym tygodniu, że jest skłonny do negocjacji, ale jest też skłonny do utrzymania niektórych taryf.

Dwojakie cele sprawiają, że wielu właścicieli firm nie jest pewnych, jak długo taryfy pozostaną w mocy. Doprowadziło to niektórych importerów do wstrzymania wysyłek, obawiając się, że zostaną obciążeni jeszcze wyższymi taryfami, zanim ich wina dotrą. Czasami niepewność jest nawet gorsza niż same taryfy.

Ojej. Naprawdę przydałby mi się drink.

Mi również.


Mam nadzieję, że to szczegółowe wyjaśnienie pomoże Ci lepiej zrozumieć obecną sytuację na rynku wina! Jeśli masz więcej pytań, śmiało pytaj.

Dodaj komentarz